Jak dziwne jest „Nasze magiczne Encanto”?

 
 

Jak dziwne jest „Nasze magiczne Encanto”?

 

Encanto jest miejscem pełnym magii, kolorów, kwiatów i roślin, ukrytym w kolumbijskich górach, które już od wielu lat służy rodzinie Madrigal, obdarzając ich członków wyjątkowymi darami – leczenia, siły, słuchu doskonałego czy porozumiewania się ze zwierzętami. Jednak jedna dziewczyna z rodziny Madrigal nie dostała żadnej mocy. To Mirabel. Jak poradzi sobie w tak magicznym rodzie? Zwłaszcza, że Encanto zaczyna się rozpadać, a wszyscy popadają w mniejsze lub większe kłótnie, zamiast ratować dom.

 

Opinia nie zawiera spoilerów, które zdradzałyby rozwiązania wydarzeń z głównej osi fabuły!

Disney. Gwarant jakości

Powtórzę to kolejny raz, animacje Disney’a same w sobie są gwarantem jakości i dobrze spędzonego czasu. Nasze magiczne Encanto absolutnie nie wyrywa Disney’a z dobrej passy. W tym filmie dostajemy ogrom wzruszeń, kawał historii opowiedzianej oczami sympatycznej bohaterki oraz niebanalny morał, choć może trochę mało satysfakcjonujący.

Protagonistka na miarę nowych czasów

Protagonista każdej opowieści powinien lub dobrze byłoby, jakby się czymś wyróżniał z tłumu. Dumbo był charakterystyczny, bo miał duże uszy. A Calineczka zwracała na siebie uwagę, iż była naprawdę mała. Natomiast, Mirabel z Naszego magicznego Encanta wśród samych magicznych zdolniachów nie posiadała ani krzty magii. Scenarzyści zdecydowali się na wyróżnienie negatywne, co jest zabiegiem raczej rzadko spotykanym i może dlatego w tej opowieści tak świetnie to zagrało, bo się jeszcze nie zgrało. Mirabel dała się polubić, niemal od początku filmu. Była biedna, odrzucona… doskonale wykorzystany motyw Kopciuszka i Brzydkiego kaczątka.

nasze magiczne encanto mirabel madrigal disney

„Nasze magiczne Encanto” ukazuje relacje rodzinne

Fabuła „Naszego magicznego Encanta” osnuta jest wokół domu i w dużej mierze na konflikcie pokoleń. Miedzy babcią Almą a jej wnuczką Mirabel wisi siekiera i tylko patrzeć aż pójdzie w ruch. Seniorka rodu jest wyraźnie rozczarowana dziewczyną, która nie otrzymała żadnego daru od tajemniczej siły, która takową mocą obdarowała dotychczas każdego z Madrigalów. I choć Mirabel robi wszystko, aby babcia ją doceniła, jej działania odnoszą skutek wprost przeciwny. Disney wprost opowiada o wykluczeniu w rodzinie, pewnego rodzaju przemocy słownej i niewerbalnej. Podnosi temat i robi to z dużym wyczuciem, jednocześnie bezlitośnie demaskując mechanizmy, pokazując jak dramatyczne dla młodego człowieka mogą przybierać skutki.

Dobrze zbudowany drugi plan

Postacie na drugim planie dostarczały dużo humoru, inne zaś działały na nerwy. Przechodziły swoje mniejsze/większe przemiany. Na pewno nie były z plastiku. Świetnie korelowały z głównym wątkiem, tworzyły niepowtarzalny klimat Encanta. Jednak można byłoby doczepić się do pewnych niedociągnięć fabularnych. Ciotka Pepa, która otrzymała dar kontrolowania pogody, nagle narzekała, że w dniu jej ślubu padał deszcz, rzekomo przewidziany przez Bruna (jej brata ze zdolnością spoglądania w przyszłość). W toku całego filmu na pstryk przywoływała wichury, słońce, mgłę… ale w dniu jej wesela – bo tak pasowało do zbudowania fabuły – jej moce nie działały. Dziwię się, że scenarzyści przepuścili tak rażącą nielogiczność.    

„Nasze magiczne Encanto” stoi piosenkami

W animacji twórcy poprzemycali kilka świetnych piosenek, które nie tylko stanowią tło dla opowieści, a wprost ją opowiadają. Bardzo polubiłem utwór „Nie mówimy o Brunie”, „Pancerz” śpiewany przez siłaczkę Luisę (starszą siostrę Mirabel) oraz „Licząc na cud” – utwór głównej bohaterki skierowany do babci. W polskiej wersji językowej jedna piosenka została w oryginale tj. „Dos Oruguitas” w wykonaniu piosenkarza z Kolumbii – Sebastiana Yatry. Była to rewelacyjna decyzja, zresztą Sebastian Yatra za ten utwór dostał Oscara. 

Bruno jest Sidem?

Polski dubbing nie był zły, ale postać Bruna została skopana i to skopana przez świetnego skądinąd aktora – Cezarego Pazurę, który swoim głosem aż krzyczał – hej, jestem Cezary Pazura, nie zapominaj o tym! Jego charakterystyczny głos jak dla mnie okazał się zbyt charakterystyczny, ponieważ nie mogłem doszukać się bohatera animacji (a nie Pazurę) ani tym bardziej zżyć się z postacią, której Cezary Pazura podkładał głos. Momentami przypominał mi się Sid z Epoki Lodowcowej.  

epoka lodowcowa sid disney fox

Podsumowanie na ogromny plus

„Nasze magiczne Encanto” podbiło moje serce nieoczywistą fabułą, dającymi się lubić postaciami, rewelacyjnymi piosenkami, jak i całą ścieżką dźwiękową, wyjściem poza oklepane do bólu schematy. Film podejmuje się trudnego tematu wykluczenia w rodzinie, braku akceptacji ze strony najbliższych, a co najważniejsze robi to dobrze. Ponadto animacja od strony wizualnej jest majstersztykiem, ale czego innego można byłoby spodziewać się po Disney’u. Twórcom udało się stworzyć fantastyczny i bajkowy klimat, jednocześnie nie odlatując na kosmicznie nierealne i nieżyciowe tematy. Z czystym sumieniem mogę polecić, a więc czyniąc to – POLECAM TĘ ANIMACJĘ DO ZOBACZENIA, NAJLEPIEJ CAŁĄ RODZINĄ!

4/5
nasze magiczne encanto plakat kinowy

"Nasze magiczne Encanto"

Tytuł oryginalny: Encanto

Reżyseria: Jared BushByron Howard

Scenariusz: Jared BushCharise Castro Smith

Dubbing oryginalny: Stephanie Beatriz, María Cecilia Botero,John Leguizamo

Podukcja: USA 

Data premiery: 24 listopada 2021

grafika postu, grafiki w poście – materiały prasowe, Format Opinii 


Yhm... to może nie być głupi pomysł?!

Aby dołączysz do grona subskrybentów Bywalca Życia. I Otrzymywać powiadomienia o nowych konkursach, wpisach i wielu innych akcjach.

Wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych do MailChimp ( więcej informacji )

Trzy żelazne zasady Bywalca Życia. Zero spamu. Bezpieczeństwo adresu e-mail. Możliwość wypisania się z listy subskrybentów w każdej chwili.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najlepsze
Inline Feedbacks
View all comments
Cyrysia
17 dni temu

Muszę koniecznie obejrzeć „Nasze magiczne Encanto”, tym bardziej, że zbiera tak pozytywne opinie.