Hipokryzja, obłuda, cynizm 3

Hipokryzja, obłuda, cynizm 3

           

Świat stoi na trzech filarach: Filarze Hipokryzji, Filarze Obłudy oraz Filarze Cynizmu. Blisko trzy lata później wracam do zakurzonej serii na Bywalcu Życia, kontynuując ją niezmiennie, w staro-dobrym złośliwym stylu. Tak jak poprzednie wpisy z cyklu, i ten będzie podzielony na trzy segmenty, tym razem na bohaterów z show-biznesu, kościoła i (nowość) kasty sądowniczej. Zapnijcie pasy, jedziemy!  

 

Tekst ma charakter prześmiewczy oraz ironiczny. Wprost to satyra. Nie bierz wszystkiego na poważnie!

 

Praworządne gwiazdy na bakier z praworządnością

 

               Bohaterów mógłbym wymienić tu bez liku, ale skupię się na dwóch. Na pierwszy ogień pójdzie Pan Pochlaśko, a później rozprawimy się z Panią Nie Ma W(ó)dy.

Jest pewna, stała godzina każdego dnia, o której Pan Pochlaśko głośno szczeka (powiem z wyprzedzeniem, motyw szczekania będzie przewijał się w całym poście), że ni ma praworządności, tamci a tamci łamią prawo, normalnie wstyd na cały świat. A bidny Pan Pochlaśko zza szklanego ekranu, głosząc najautentyczniejsze fakty ze swoim świętojebliwie umoralniającym komentarzem, musi temu zaradzać. Cóż, taka przypadła mu rola, aby choć trochę oświecać ten głupi naród. No widzicie, całe szczęście, że nam jednak tego TVN-u nie zamknęli, byśmy się pogrążyli w zgniliźnie i rozkładzie prawa.

Powiem szczerze, szanuję Pana Pochlaśkę. I nawet powieka mi nie drgnęła, gdy Polskę obiegła wieść, że wspomniany gwiazdor sześć lat jeździł bez prawa jazdy. Po pierwsze, zwykły kmiocie, który już przebierasz nóżkami, aby wybuchnąć gwałtownym oburzeniem – znaj swoje miejsce w szeregu! Wszak nie od dziś wiadomo, co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie. Pan Pochlaśko jest nie tylko wybitnym powiernikiem prawdy z TVN-u, a co właśnie rewelacyjnym kierowcą. Tacy ludzie do niczego nie potrzebują prawa jazdy.

Z przyjemnością zasiadam przed telewizorem o 19 i zasłuchuję się w słowa Pana Pochlaśki. O cholera, jak oni gwałcą praworządność! O kurwa mać, jak za nic mają prawo! Co oni wyprawiają z tymi wolnymi sądami? Chcą je trochę pogonić, zupełnie bezsensu! Dziękuję, Panie Pochlaśko, już wiem jak mam myśleć!

Kolejna gwiazda, zaś w swoim czasie głośno szczekała, że ni ma wódy. Tak, macie rację. Mowa o Pani Nie Ma W(ó)dy. Bidulka znów się użalała nad tą polską praworządnością. Jak to tak, tak to w ogóle można?! Mi się wydawało, że w cywilizowanym kraju nie można łamać prawa – głośno biadoliła. A konstytucja? Jej należałoby przestrzegać – nie odpuszczała, po czym wsiadła za kółko, mając zaledwie 2 promile i pognała przez Warszawę. Ale reżimowa policją ją złapała i doprowadziła przed sąd, nie no, to jest zwykły skandal! Jednak (jeszcze wolne sądy) uznały niezwykłe zasługi Pani Nie Ma W(ó)dy i wszystko skończyło się w miarę dobrze. Mam nadzieję, że dostrzegacie tu duże osiągnięcia Pana Pochlaśki, że tamtym złamasom nie udało złamać się wolnych sądów.

 

Nie szczekajta, bo się doigrajta i na co to komu?!

          

  Wioska smerfów jest silna siłą swojego Papy Smerfa, nieprawda? I na odwrót, słaba jego słabością. A król jaki jest niestety każdy widzi! Akurat tę wioskę smerfów już od dłuższego czasu trawią napiętrzające się ze wszystkich stron problemy. A nieumiejętność radzenia sobie z nimi woła o pomstę do nieba. Zostawmy to na boku i powróćmy do głównego bohatera z wioski. Papa Smerf ostatnio zabłysnął bojaźliwością i niemal jak struś schował głowę w piasek, a owieczki zostawił na pożarcie watasze wilków.

Dlaczego to głupie NATO szczeka? Dlaczego drażni wielkiego moskiewskiego władcę? Zupełnie bezsensu. Ukraina, jaka tam Ukraina, przecież to prawie Rosja?! Niech se Putin ją weźmie, byle był spokój i pokój na świecie.

Papa Smerf miłosiernie nadstawia drugi policzek, szkoda tylko że nie swój. Cyniczna i po prostu głupia wypowiedź zdumiewa. A smerfy z wioski coraz częściej zastanawiają się, czy nie opuścić tej wioski, pod tak zaskakującym dowództwem.

Należy zgodzić się, iż Papa Smerf jest już sędziwy. Do wioski przybył z innej części świata, może bardziej przychylnej „Wielkiej Rosji”. Może ktoś ma haki na Papę Smerfa? Może Papa Smerf coś wie i stąd taka wypowiedź. Może, może… A może lepiej nie szukajmy usprawiedliwienia dla Papy Smerfa i spuśćmy już kurtynę milczenia. Tragedia!

 

Trzymałam świeczkę, bo było ciemno. Wypadkowałam, ale pojechałam dalej.   

 

            Po przebrnięciu przez pierwsze dwa segmenty, już nic nie powinno nas zaskoczyć. Pan Pochlaśko, Pani Nie Ma W(ó)dy oraz Papa Smerf dali czadu, a tu w kolejce czeka jeszcze Pani Świeczka uzbrojona w cynizm, obłudę i hipokryzję.

Pani Świeczka na Bywalcu Życia miała już swoje 5 minut. Stworzyłem o niej mem, możesz go zobaczyć w poście „Top 10 mądrości nie do końca mądrych” (z 2018 r.), w punkcie 2: „Wyroku sądu się nie komentuje”. Już wtedy zabłysnęła z trzymania świeczki, stąd jej pseudonim. Bo co prawda jej nie trzymała. A jeśli już trzymała, to tylko dlatego, że było ciemno.

Pani Świeczka wybrała się na przejażdżkę, ale nie autokarową, a samochodową ze swoim mężem. Zapieprzali polskimi autostradami aż miło, aż kurz unosił się zewsząd. I co w tym nadzwyczajnego, zapytasz?! Przecież wiadomo, odkąd PIS rządzi – sądy nie są już WOLNE. Ano nie są, ale żeby PIS je tak przytępił, żeby nie widziały latających kawałków blachy nad swoimi autami, tego chyba się nie spodziewałeś? Mógłbym dalej rżnąć głupa, jak Pani Świeczka, ale cholera jasna w tym wypadku zginął człowiek, i nie za bardzo mam ochotę.

Gdy wybuchła afera i namierzono samochód Pani Świeczki, która zwiała z miejsca wypadku, ta udzieliła wywiadu w stacji Pana Pochlaśki. Wyszczekała z siebie nagromadzone żale. Że zabrano jej auto, przesłuchiwano kilka godzin, a nawet jej koleżance zabrano telefon. A ta po wszystkim musiała wracać taksówką. Co tu ironizować, zginął młody chłopak, a ta baba potrafi wygadywać takie bzdury, to chyba nikomu nie mieści się w głowie. Przerażające, jakich ludzi mamy w sądach?! Panią Świeczkę od dzisiaj, w słownikach, podaje się jako antonim empatii.

 

Podsumowanie

           

Bohaterowie z postu „Hipokryzja, obłuda cynizm” – Poślica XXX, Pan YYY oraz Ksiądz ZZZ, a także bohaterowie z postu „Hipokryzja, obłuda, cynizm. Vol 2” – Pan Słaby, Pan Zielony Melonik i Pan Cabak dumnie dołączają do Pana Pochlaśki, Pani Nie Ma W(ó)dy, Papy Smerfa, jak też Pani Świeczki, aby razem tworzyć nowy wymiar hipokryzji, obłudy i cynizmu.

PS Mini-seria „Hipokryzja, obłuda, cynizm” może kiedyś powróci na bloga, jeśli już to w odleglejszej przyszłości. Póki co, ciężarówka odjechała, zapakowana po sufit.    

 

format publicystyczny, grafika wyróżniająca © by bywalec życia, na podstawie grafiki PhotoFunia  

Yhm... to może nie być głupi pomysł?!

Aby dołączysz do grona subskrybentów Bywalca Życia. I Otrzymywać powiadomienia o nowych konkursach, wpisach i wielu innych akcjach.

Wyrażam zgodę na przekazanie moich danych osobowych do MailChimp ( więcej informacji )

Trzy żelazne zasady Bywalca Życia. Zero spamu. Bezpieczeństwo adresu e-mail. Możliwość wypisania się z listy subskrybentów w każdej chwili.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najlepsze
Inline Feedbacks
View all comments
Królowa Karo
1 miesiąc temu

Kto jest bez winy, niech pierwszy… Bo przecież każdy z nas ma coś za uszami, a już na pewno hipokryzję, obłudę lub cynizm.