Trzy lata jak jeden dzień. Urodziny bloga!

14 września 2018 r. wystartował Bywalec Życia postem „Sitcom – gatunek, który odszedł do lamusa”. To już przeszło trzy lata od tej daty! W żaden sposób nie idzie ukryć tego, że to kawał czasu. Dość burzliwego w moim życiu i będącego zaczynkiem zmian większych i tych mniejszych. Sam blog przez te lata – powiedzieć, że zmieniał się wielokrotnie – to tak, jakby nic nie powiedzieć. Zresztą, możecie o tym przeczytać w dwóch poprzednich wpisach sygnowanych formatem autorskim: „Post urodzinowy, tak było, tak jest” oraz „Bywalec Życia ma już dwa lata, a bywało różnie…”. No, a jak było w tym ostatnim roku?

Czytam dalej...

Bywalec Życia ma już 2 lata, a bywało różnie…

Ten post miał ukazać się 14 września 2020 r. – w dniu drugich urodzin bloga, a publikuję go z kilku miesięczną obsuwą, co najlepiej świadczy, że z Bywalcem Życia bywało różnie… a sam projekt walczył o przetrwanie, aby piaski czasu go nie zasypały. Dlatego zamiast czapeczki (jak rok temu)… klepsydra! Ale cholera jasna! Ten blog tak mnie cieszy i daje mi tyle radości…

Czytam dalej...

Z dziennika młodego introwertyka

Przenosimy się do 2008 roku. Mam wtedy 13 lat. Jestem pierwszoklasistą. Uczęszczam do Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Nowym Sączu. Wpadam na szalony pomysł, aby (z każdego dnia w roku) robić obszerną relację w dzienniku, który zresztą dostałem na Boże Narodzenie. Dopinam swego, dokonałem tego! A zatem, poznaj świat widziany oczami młodego introwertyka! 

Czytam dalej...

Post okazjonalny – 25 faktów na 25 urodziny

Mam ćwierć wieku, tyle co Familiada w Polsce?! Złoty rocznik 94! Stało się! Jak? Kiedy? Gdzie?! Po co?! Nie wiem… ale cóż mi zostało (w tym starczym wieku!!!), jak nie zaprosić Was na specjalny post urodzinowy – „25 faktów na 25 urodziny”. Zapraszam! I od razu uprzedzam – fakty bardziej niż mniej mnie kompromitujące zachowuję dla siebie, ale też będzie ciekawie 🙂   

Czytam dalej...

Post urodzinowy, tak było, tak jest

To już rok! Rok Bywalca! Nie wierzę… Niech ten czas przestanie ZAPIERDZIELAĆ JAK MAŁY SAMOCHODZIK, proszę. Jednak coś (na moje nieszczęście) mi się wydaję, że moje prośby na nic… nie mamy wszak pilota czasu, szkoda. Ale za to możemy bezkarnie spojrzeć wstecz i przyglądnąć się wzlotom i upadkom na Bywalcu Życia, aby dzięki temu ruszyć mocno do przodu. 

Czytam dalej...

Hipokryzja, obłuda, cynizm vol. 2

Od ostatniego wpisu nie zmieniło się kompletnie nic! Świat nadal stoi na trzech filarach: Filarze Obłudy, Filarze Cynizmu i Filarze Hipokryzji. W międzyczasie, tylko pan YYY potwierdził, że jeszcze na wiele go stać! Niestety, prawda! Ale czy nas to dziwi? Nie… A tym razem? Weźmiemy się za święte krowy! Polecą wióra, a język się zaostrzy! Nie będzie litości, oj nie będzie! I dobrze.

Czytam dalej...

Po raz pierwszy na Bywalcu Życia – książkowy tag

Na blogu: Czytoholik znalazłem bardzo ciekawy Tag (około książkowy), na który i ja postanowiłem odpowiedzieć. Tak więc, macie doskonałą okazję, aby mnie lepiej poznać. Będą pytania m.in. o autorytet czytelniczy, o najbardziej oczekiwane premiery czy o książkę, która sprawiła, że się popłakałem. I wiele, wiele więcej! Bo pytań jest w sumie 10, a każde z nich niezmiernie interesujące.

Czytam dalej...

Rok po premierze „Czarodziejów Hateway”. Podsumowanie

Hej! Siema! Kawał czasu się nie widzieliśmy! No bo wiesz, miałem dużo spraw na głowie i ciągle na wszystko nie starczało mi czasu, a niekiedy nawet i chęci. Też to znasz? Oh my God! To już rok! Rok, jak premierę mieli „Czarodzieje Hateway”! To świetny czas na podsumowanie, wyciągnięcie wniosków i mocne ruszenie do przodu! To także rewelacyjna okazja na podziękowania.

Czytam dalej...

Już jest! Nowy fragment „Czarodziejów Hateway”

Z wielką przyjemnością umieszczam na Bywalcu Życia, dotychczas niepublikowany w Internecie fragment mojej debiutanckiej powieści fantasy „Czarodzieje Hateway”, który jednocześnie jest zapowiedzią e-booka. Pozostaję mi nadzieja, że przypadnie Wam do gustu i zechcecie przeczytać całą książkę, czy to w formie papierowej czy elektronicznej! Życzę miłej lektury!  

Czytam dalej...